Miasto Mikołaja Spytka Ligęzy

Nazwa Rzeszów prawdopodobnie wywodzi się od słowa rzesza oznaczającego dużą liczbę osób, prawa miejskie miasto uzyskało już w 1354 roku. Podczas II wojny światowej miasto zostało częściowo zniszczone. Jednak nie będziemy tutaj rozpisywać się o historii Rzeszowa, ta dostępna jest na wielu portalach związanych z tym miastem.

Dla nas był to ostatni punkt podczas 10 dniowej wyprawy rowerowej po południowo-wschodniej części Polski. Ostatnie kilkanaście kilometrów przejechaliśmy z pobliskiego Albinowa do Rzeszowa, po drodze zatrzymując się przy kolejnych atrakcjach, czy może raczej dość charakterystycznych punktach zaznaczonych na mapie. Odcinek był w miarę płaski, nie wymagał od nas specjalnego wysiłku, mimo że dzień wcześniej przydarzyła nam się awaria – zerwany hak w jednym z rowerów.

Kościół Rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja w Kraczkowej

Do Reszowa dojechaliśmy w kilkadziesiąt minut bez większych przygód, to co nas zaskoczyło już od rogatek miasta to dobrze zaprojektowany układ ulic i czystość na nich. W zasadzie wszędzie natykaliśmy się na drogi rowerowe z prawdziwego zdarzenia. W takim mieście po prostu chce się mieszkać, więc nic dziwnego, iż jest to miasto z największą dynamiką wzrostu w Polsce, po Warszawie i chyba Poznaniu.

Zamek w Rzeszowie

Pierwsze wzmianki o zamku, czy raczej jeszcze o budlowli warownej pochodzą z XVI w. Około 1620 roku rozpoczęto przebudowę zamku, usypano wały i bastiony, które częściowo obmurowano kamienno-ceglanym płaszczem.W drugiej połowie XVII w. zamek przejęła rodzina Lubomirskich, mniej więcej w tym samym czasie podjęto decyzję o rozbudowie zamku. W kolejnych wiekach zamek był wielokrotnie zdobywany, uszkadzany i remontowany. Więcej informacji można znaleźć tutaj: Zamek w Rzeszowie.

Tuż obok zamku na ulicy Kasztanowej znajdują się zabytkowe wille z końca XIX wieku w stylu szwajcarskim.

Nieco dalej natkniecie się na letni pałac Lubomirskich.

Letni Pałac Lubomirskich w Rzeszowie

Stare miasto

Jadąc na rowerach jeszcze nie ochłonęliśmy po obejrzeniu pierwszych atrakcji, a już zachwyciły nas uliczki rzeszowskiej starówki. Dzięki wczesnej porze uniknęliśmy tłumów turystów, chociaż już pierwsze grupy zaczęły się pojawiać.

Na przechadzanie się po uliczkach, deptakach starego miasta warto zarezerwować sobie nieco więcej czasu. Co chwilę trafiamy na niesamowite kamienice. Warto zadrzeć głowę do góry, dekoracje, rzeźby czy inne ozdoby elewacji kamienic czasami zaskakują. My mieliśmy ograniczony czas, gdyż około południa odjeżdżaliśmy do domu pociągiem.

Oprócz uliczek wrażenie robi wielki rynek z przepięknym ratuszem otoczony odrestaurowanymi kamienicami. Wieczorem jest to punkt obowiązkowy na mapie miasta.

Opuszczając rynek w kierunku północno-wschodnim trafiliśmy na synagogi na ul Bożniczej. Synagoga „mała” – Staromiejska oraz Synagoga Nowomiejska. W tej drugiej mieści się m.in Biuro Wystaw Artystycznych oraz dom pracy twórczej Związek Polskich Artystów, Malarzy i Grafików.

Synagoga Staromiejska
Synagoga Nowomiejska

Więcej o Rzeszowie można poczytać np na Wikipedii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *