Andrychów miasteczko nad Wieprzówką

Do Andrychowa trafiliśmy zupełnie przypadkowo, jadąc na turniej piłki siatkowej (w 2017 roku). Pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre, gdyż miasteczko jest zaniedbane. Trudno powiedzieć czy jest to wina drogi krajowej przecinającej centrum na pół, czy jednak wina leży głównie po stronie lokalnych władz nie potrafiących wykorzystać walorów tego miejsca.

Mając trochę czasu wolnego postanowiliśmy pokręcić się po mieście i okolicy korzystając z rowerów oraz własnych nóg. Andrychów jest idealną bazą wypadową do pobliskiego Beskidu Małego. Oczywiście można wybrać się do pobliskich Wadowic na kremówki, czy do Zatoru lub Inwałdu do parków rozrywki.

Zostańmy jednak przy Andrychowie. Z ciekawszych miejsc do odwiedzenia jest Pałac Bobrowskich (zwany również zamkiem Andrychowskim) otoczony parkiem ze stawem.

Warto też wpaść na Rynek, który jest dość charakterystyczny i nieregularny. Otoczony jest niewielkimi kamienicami powstałymi głównie na przełomie XIX/XX w.

Kirkut w Andrychowie – leżący przy ul. Żwirki i Wigury z pierwszej połowy XIX wieku. Zajmuje powierzchnię około 0,6 ha, na której zachowało się około 200 macew.

Więcej o miasteczku można przeczytać na stronie Towarzystwa Miłośników Andrychowa.

Dla nas ciekawsze było jednak to co jest oddalone od centrum. Jednym z ciekawszych punktów są przełomy Wieprzówki usiane czarnymi łupkami skalnymi. Nie każde miejsce jest łatwo dostępne, czy dobrze oznaczone. Warto zaopatrzyć się w dobrą mapę turystyczną.

Z samego Andrychowa wychodzi tylko jeden zielony szlak turystyczny pieszy. Jednak może to wprowadzać w błąd, bo w miejscowościach przylegających szlaków jest znacznie więcej. Zresztą sam zielony szlak wielokrotnie krzyżuje się z innymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *