Punkty widokowe w Beskidzie Sądeckim

W listopadzie 2021 roku krążąc po Beskidzie Sądeckim odwiedziliśmy kilka ciekawych wież i punktów widokowych. Nie wszystkie nam się spodobały, ale są też takie które miło nas zaskoczyły. Poniżej prezentujemy kilka z nich. Może się wam spodobają, a może macie jakieś swoje ciekawe propozycje?

Pierwsze dwa punkty, o których wspominamy opisaliśmy w nieco wcześniejszym wpisie Jaworzyna Krynicka (1114 m.n.p.m.) i wieża widokowa w Słotwinach, dlatego nie będziemy się o nich specjalnie rozpisywać.

Wieża widokowa w Krynicy-Zdroju w Słotwinach

Znajduje się w dzielnicy Krynicy-Zdrój: w Słotwinach. Dojazd jest dość łatwy, jednak na miejscu wjazd czy wejście prawie na pewno będzie oblegane. Sama wieża jest mocno reklamowana, co nie dziwi patrząc na rozmach z jaką ta wieża została wybudowana. I wszystko było by w porządku gdyby nie to, że widoki z samej wieży są trochę nijakie, na dokładkę cena za możliwość wejścia na nią trochę przeraża, szczególnie jeżeli wybierzemy się większą rodziną.

Punkt widokowy na Jaworzynie Krynickiej

Po Słotwinach ten punkt jest zdecydowanie ciekawszy. Przy dobrej widoczności możemy zobaczyć Tatry. Wejście jest za darmo ;), można oczywiście skorzystać z wyciągu, choć to trochę traci ze swej atrakcyjności.

Zarówno wejście jak i zejście nie należy do specjalnie trudnych, warto jednak zaopatrzyć się w porządne buty, szczególnie po opadach deszczu.

Góra Parkowa w Krynicy Zdroju

Wchodząc na ten punkt nie zdawaliśmy sobie sprawy, że ze szczytu widoczność będzie zerowa. Gęsta mgła okalająca górę skutecznie uniemożliwiła nam podziwianie okolicznych widoków. Mamy nadzieję, że będziecie mieli więcej szczęścia niż my. Wejścia na punkt znajdują się w samym centrum Krynicy-Zdroju, kursuje też kolejka, my jednak trafiliśmy tam w chwili gdy rozpoczął się jej remont.

Wieża widokowa w Ogrodach Sensorycznych w Muszynie

Miejsce to było dla nas chyba największym zaskoczeniem i odkryciem. Po Muszynie nie spodziewaliśmy się wielkich atrakcji. Obstawialiśmy, że jej zwiedzenie zajmie nam góra godzinę z racji jej wielkości. Okazało się, że nawet pobieżne zwiedzenie Ogrodów Sensorycznych i okolic zajęło nam ponad pół dnia, a gdyby były jeszcze otwarte ogrody Biblijne?…. – to obawiamy się, że jeden dzień to mało. Jeżeli więc będziecie w okolicy to zarezerwujcie sobie więcej czasu (nawet weekend) na to wspaniałe miasteczko. Pewnie za jakiś czas opublikujemy wpis dotyczący tylko Muszyny, na lekturę którego już zapraszamy.

Punkt widokowy w Parku Węgielniki-Skałki w Piwnicznej-Zdrój

W Piwnicznej-Zdrój zatrzymaliśmy się trochę przez przypadek. Szukając atrakcji trafiliśmy na informację o kilku punktach widokowych w okolicy. Odwiedziliśmy dwa, pierwszy w Parku o którym tutaj wspominamy. Wieża widokowa nie jest imponująca jednak szlak do niej wymaga trochę samozaparcia :).

Taras widokowy przy kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Piwnicznej Zdroju

T

Drugi to taras widokowy w Piwnicznej-Zdroju. W terenie jest nieopisany, brak jakichkolwiek informacji na ten temat. Trafiliśmy tam tylko dzięki mapie papierowej i trochę intuicji. Rozpościerają się z niego wspaniałe widoki na pobliskie pasma górskie i dolinę rzeki Poprad.

Punkt widokowy na Zamku w Rytrze

Sam punkt nie jest zbyt oczywisty, jednak wchodząc na górę, na której usytuowany jest zamek mamy możliwość podziwiania panoramy Rytra, ale nie tylko. Widać też, że zamek jest odrestaurowany. Podejście do niego jest miejscami strome, jednak można podjechać samochodem na parking jakieś 200m od zamku. Żeby nie było łatwo, my wybraliśmy się pieszo z samego Rytra. :).

Platforma Widokowa Ślimak w Woli Kroguleckiej

O tym punkcie wiedzieliśmy od dawna, nie mieliśmy jednak okazji by tutaj podjechać. Sam taras widokowy jest dość specyficzny i przypomina…. ślimaka (jego rozmiary nie powalają na łopatki), ale te widoki. Tuż przy punkcie znajduje się parking i wiata oraz miejsce przeznaczone na ognisko. Ciekawostką jest to, że sama platforma nie znajduje się w najwyższym punkcie góry. Szczyt znajduje się jakieś 150m dalej i stoi na nim krzyż. Warto się tam udać ze względu na widoki we wszystkich kierunkach.

Punkt widokowy na Miejskiej Górze w Starym Sączu

Na Miejską Górę wybraliśmy się głównie dzięki informacji o otwarciu Leśnego Mola, dokładnie dzień przed pojawieniem się w Starym Sączu. Tak więc udaliśmy się na samą górę. Po drodze odwiedziliśmy „stary” punkt widokowy na miasto, po czym udaliśmy się na poszukiwanie nowej kładki w lesie.

Leśne Molo na Miejskiej Góra w Starym Sączu

Dojście do mola było kompletnie nieoznaczone, może było to spowodowane tym, że dopiero dzień wcześniej je otwarto, a gdzieniegdzie wisiały jeszcze tabliczki informujące o terenie budowy. Same Molo jest ciekawą konstrukcją poprowadzoną w koronach drzew. Znajdują się na nim miejsca odpoczynkowe, ale też trampoliny czy fragmenty wiszącego mostu. Zaskoczył nas również krótki odcinek szklanej podłogi, którego pokonanie sprawiało niektórym turystom poważny problem. Jeżeli więc będziecie w Starym Sączu to odwiedźcie tą stosunkowo nową atrakcję, być może do tego czasu pojawiły się oznaczenia dojścia.

Powyżej zaprezentowaliśmy tylko kilka punktów widokowych znajdujących się w Beskidzie Sądeckim. Nie są to wszystkie, pewnie znacie jakieś ciekawsze. Napiszcie do nas gdy zauważycie, że jakiś ciekawy punkt został przez nas pominięty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.