Malta – prolog

Na Malcie byliśmy już wcześniej, w maju 2019 roku. Wtedy spędziliśmy tam jedynie niecałe trzy dni. Wyjazd był spontaniczny, bo…. bilety były tanie 😉 Od tego czasu wiele się na świecie wydarzyło. Ponad dwuletnia pandemia skutecznie ograniczyła wyjazdy.

Opis tamtej wycieczki znajdziecie tutaj: https://podprad.info/2019/07/26/malta-2019/

Wstęp

Tytułem wstępu trzeba napisać, że Malta jako kraj to niewielki archipelag obejmujący około dziesięciu wysp, z tego tylko dwie są zamieszkałe (Malta , Gozo), a do trzeciej można dopłynąć promem. Reszta wysepek jest na tyle mała, że jedynie z lokalnym właścicielem łodzi można się dogadać by tam dopłynąć. Tylko, po co. To najczęściej niewielkie niezamieszkałe skały.

Drugą sprawą o której chcieliśmy wspomnieć na początku tego tekstu jest to, że początkuje on serię kilku bardziej szczegółowych opisów naszych wycieczek, ciekawych miejsc, a tutaj jest to potraktowane ogólnikowo. Kolejne teksty będą się pojawiały sukcesywnie w najbliższych tygodniach.

Rok 2022

W tym roku postanowiliśmy wrócić na Maltę na nieco dłużej. Wyjazd był zaplanowany ze sporym wyprzedzeniem. Na dokładkę wybraliśmy marzec na odwiedziny tego małego państwa na morzu Śródziemnym, a to podobno najbardziej mokry i wietrzny miesiąc.

Marzec miał też swoje plusy. Po pierwsze mało turystów, bardziej dostępne miejsca noclegowe, niższe ceny zarówno za sam przelot jak i nocleg.

Pierwszy dzień spędzony na Malcie to głównie przemieszczanie się różnego rodzaju środkami transportu. Oczywiście zaczęliśmy od samolotu, ale później był jeszcze autobus, prom i wycieczka piesza :).

Pamiętając nasz wcześniejszy pobyt na Malcie, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to bardzo małe państwo i wynajmowanie dodatkowo samochodu czy skutera mija się z celem. Będąc w centrum głównej wyspy bez większego problemu można dotrzeć pieszo do jej najdalszego krańca i wrócić jeszcze tego samego dnia. Gdy byliśmy tutaj w 2019 roku wypożyczyliśmy rowery. Tym razem i z tego zrezygnowaliśmy, wziąwszy pod uwagę również fakt, że kierowcy na Malcie są koszmarni.

Będąc na lotnisku zakupiliśmy za to karty na 12 przejazdów autobusami komunikacji publicznej w cenie 15 euro. Do wyboru było kilka różnych innych wariantów. Karty 7 dniowe, miesięczne, jednorazowe bilety itd. Wiedzieliśmy, że większość czasu spędzimy na pieszych wędrówkach, a autobusy będą nas jedynie wspomagały przy dojeździe w dalsze zakątki kraju, bądź gdy wystąpią problemy z pogodą lub kondycją.

Gozo

Pierwsze cztery dni spędziliśmy na Gozo, mniejszej wyspie należącej do tego państwa. Do portu w Cirkewwie dotarliśmy autobusem X1. Przejazd trwał prawie 90 minut. Na miejscu kupiliśmy bilety na prom po 4,5 euro w obie strony, przy czym nie ma znaczenia czas pobytu na Gozo. Od portu do stolicy wyspy Rabatu (Victorii), gdzie czekała na nas kwatera, przeszliśmy pieszo, co stanowiło dla nas sporą odmianę, gdyż przez poprzednie 6 godzin prawie cały czas siedzieliśmy.

Na Gozo skupiliśmy się na pieszych spacerach głównie wzdłuż wybrzeża wyspy, zaczęliśmy od południowego wschodu i poruszaliśmy się mniej więcej zgodnie ze wskazówkami zegara. Dotarliśmy między innymi do: Xlendi Beach, Dwejra Bay, Blue Hole, Inland Sea, Bazyliki Ta’ Pinu, wąwozu Wied il-Għasri, pansów solnych przed Marsalforn, Calypso Cave, Ramla Bay, Xaghra, Nadur, Ghajnsielem.

Jeden z dni na Gozo trafił nam się deszczowy, więc spędziliśmy go częściowo w muzeach cytadeli w Victorii/Rabacie.

Malta

Kolejne pięć dni spędziliśmy na głównej wyspie – na Malcie. Jako, że w 2019 roku zwiedziliśmy już co nieco, to skupiliśmy się na miejscach gdzie jeszcze nas nie było, choć i od tego były wyjątki 🙂 Tym razem kwaterę mieliśmy na północnym wybrzeżu w Bugibbie.

Główna wyspa jest zdecydowanie większa od Gozo i tutaj prawie codzienne korzystaliśmy już z autobusów, przynajmniej w jedną stronę. Najczęściej wracaliśmy z miejsca najbardziej oddalonego od Bugibby.

Tutaj odwiedziliśmy między innymi: Malta National Aquarium, Melliechę i jej fantastyczne okolice z licznymi klifami, Popeye Village, Il-Majjistral Nature & History Park, Mġarr, Mosta, Park Narodowy Ta’ Qali, Mdina, Rabat, Żebbuġ, Lija, San Anton Gardens, Żurrieq, Blue Wall and Grotto, Birżebbuġa, Jaskinia Ghar Dalam, Salina Nature Park, Dingli.

Krótkie podsumowanie

W trakcie tych 10 dni przeszliśmy około 200km. Mimo, że był to marzec i temperatura raczej nie przekraczała 16 stopni, to spaliliśmy się. Warto więc mieć ze sobą czapkę, okulary przeciwsłoneczne, a także krem z filtrem. Wiatr dawał się we znaki prawie we wszystkie dni, uniemożliwiło nam to m.in. popłynięcie łodzią do Blue Grotto. Bardzo smaczne o tej porze są już tutejsze truskawki i owoce opuncji rosnące dosłownie wszędzie. Marzec na Malcie przypomina maj w Polsce, wszędzie jest pełno kwiatów, a zieleń jest soczysta.

Wkrótce zapraszamy na pierwszy bardziej szczegółowy opis ciekawostek z mniejszej wyspy archipelagu Maltańskiego.

4 thoughts on “Malta – prolog

  1. Piekne fotki 😉 Gratulacje 🙂 My wybieramy się na tydzień w połowie maja . Bierzemy hotel i samochód na 6 dni . Czekamy na szczegółowe opisy 🙂
    Już przebieramy nogami

  2. Witam Na Maltę lecę z koleżankami 25 maja. Jest problem co wziąć tzn z ubrań. To co napisane to wezmę okulary + kapelutek. Może jakaś kurtałka letnia by się zdała. Pierwszy raz będę w tamtej stronie.
    Na pewno będziemy zwiedzać na ten bilet za 15€. Na to się nastawiamy.
    Pozdrawiam Maria z Wrocka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.