Gozo – Santa Luċija, Dwejra, San Lawrenz, Ta’ Pinu

Kolejna część naszego opisu to ciąg dalszy naszej wędrówki przez Gozo. Z Xlendi Beach udaliśmy się do Dwejry po drodze zahaczając o wioskę Santa Luċija.

Santa Luċija

Z Xlendi do Dwejry można wybrać się stromymi klifami, jednak do tego warto zaopatrzyć się w porządny sprzęt trekkingowy. My zdecydowaliśmy się na łatwiejszy, ale za to dłuższy wariant, przez miejscowość Santa Luċija. Widoki z drogi zachwycały nas, zaskakiwały miejsca postojowe z płynącą wodą, a także w wielu miejscach opuszczone zabudowania.

Po dotarciu do centrum wsi zrobiliśmy krótką przerwę na posiłek. Porównując do np. Rabatu nie było tutaj żywego ducha, co jest dość charakterystyczne w tych oddalonych miejscach na wyspie. Centrum wsi to w zasadzie kościół, czerwona budka telefoniczna i skrzyżowanie dróg. Nas interesowała droga prowadząca do Dwejry. Poruszając się bocznymi drogami mieliśmy okazję zobaczyć kamieniołomy, czy stary kamienny most. Jadąc autokarem prawdopodobnie większości takich miejsc byśmy nie ujrzeli.

Dwejra

Miejscowość jest jedną z większych atrakcji wyspy, w zasadzie wszystkie autokary wycieczkowe trafiają tutaj. To, co przyciąga turystów to skała Fungus Rock oraz jaskinia łącząca wewnętrzną zatokę morską Inland Sea. Kiedyś w tej miejscowości znajdowała się jeszcze jedna atrakcja – Azure Window, niestety okno to zawaliło się 8 marca 2017. Niemniej nam to specjalnie nie przeszkadzało :). Przy wewnętrznej zatoce znajduje się mały port, w którym bez problemu można wynająć łódkę za około 5 euro (od osoby) i przepłynąć przez jaskinię na drugą stronę. Kilkaset metrów przed zatoką można dotrzeć do kamiennej wieży Dwejra oraz plaży.

San Lawrenz

Wędrując dalej wybraliśmy się fragmentem czerwonego szlaku do San Lawrenz, to kolejna mała wioska położona na obrzeżach wyspy. Jest nieco większa od Santa Luċija o której pisaliśmy wcześniej. Jest tam spory plac z fontanną, sklep i restauracja w centrum przy kościele. Za to kompletny brak turystów. Byliśmy jedyni.

Po krótkiej przerwie ruszyliśmy w dalszą drogę.

Bażilika Tal-Madonna Ta’ Pinu Mill Gharb – Kościół Ta’ Pinu

Ostatnim punktem na naszym szlaku wycieczki w pierwszy dzień pobytu na Gozo był kościół Ta’ Pinu. Bazylika traktowana jest tutaj podobnie jak nasza Jasna Góra. To ważne miejsce pielgrzymkowe na Malcie. Odwiedzone przez papieża Jana Pawła II, (który dołożył do obrazu Matki Boskiej pięć złotych gwiazd), a kilka dni po naszym powrocie do Polski w tym miejscu pojawił się papież Franciszek. Nieco wcześniej w 2010 roku papież Benedykt XVI podarował kościołowi złotą różę. Z budową bazyliki wiąże się kilka legend, można z nimi zapoznać się między innymi na stronie wikipedii.

Tuż obok bazyliki znajduje się droga krzyżowa prowadząca na szczyt pobliskiego wzniesienia Ta’ Għammar Hill (186 m.n.p.m.). Na jej szczycie znajduje się spory amfiteatr z ołtarzem w jego centrum. Warto wejść na szczyt tej góry, gdyż stąd roztaczają się wspaniałe widoki na całą wyspę.

Po zejściu ze szczytu wróciliśmy do stolicy Gozo by wypocząć i przygotować się do kolejnej wycieczki.

Poprzednia część opisu znajduje się tutaj: Gozo – Bethlehem, Ghajnsielem, Xewkija, Xlendi Beach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.